• Wpisów:17
  • Średnio co: 87 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 21:05
  • Licznik odwiedzin:1 195 / 1575 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
szczęśliwego Nowego Roku 2014r
 

 
dobranoc ☼►◄↓↔∟↨:;"%
 

 
za nie długo przyjde
 

 
to ja kto wchodzi na msp
 

 
czesc przed chwila byłam w heliosie i ogladałam królowe sniegu zjadłam tyle popkornu ze zaraz wybuchne
 

 
hejka paczcie na to;►♀♪☼♫‼♫↕◄1+1+1+☺☺+1 >
 

 
Czwarta część składanki^_^
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
W pewnym górskim miasteczku mieszkał Alpinista wraz z dwoma psami. Psy te były jego najwierniejszymi towarzyszami i uczestniczyli w jego samotnych wędrówkach. Jeden z psów nazywał się Bursztyn był to dorosły i odważny pies. Doskonale znał wszystkie ścieżki, jakimi chodził ze swym panem. Długo uczył się sztuki wspinania i jego właściciel miał pewność, że zawsze może na niego liczyć. Natomiast drugi pies był jeszcze szczeniakiem. Alpinista dostał go od swego przyjaciela w dowód przyjaźni. Był to bardzo sympatyczny piesek, który uwielbiał się bawić ze starszym psem. Wciąż go zaczepiał, zabawnie warcząc i merdając ogonem.

Pewnego dnia Alpinista wybrał się z Bursztynem na wspinaczkę górską. Ponieważ była to wyprawa kilkudniowa Alpinista zostawił młodszego psa w domu, uznając, że jest jeszcze zbyt niedoświadczony na tak długie wędrówki. Pogoda nie wróżyła najlepiej. Była to późna jesień i coraz częściej padał śnieg z deszczem. Alpinista chciał jednak zdobyć szczyt jeszcze przed nadejściem zimy, dlatego też nie zważając na przeszkody wyruszył w drogę.Szczeniak pozostawiony sam czuł się bardzo opuszczony. Niewiele pomagały wizyty przyjaciela, który miał się nim zając do czasu powrotu Alpinisty. Szczeniak po dwóch dniach oczekiwania wyruszył w poszukiwanie swego pana. Dzielnie wspinał się po stromych wzgórzach kierując się swym bardzo dobrym węchem. Po całym dniu wyczerpującej drogi odnalazł Alpinistę, który złamał nogę i nie mając możliwości poinformowania o tym kogokolwiek leżał bezradnie wśród skał. Koło niego leżał Bursztyn także ranny i niemogący wstać. Szczeniak natychmiast pobiegł do pobliskiej wioski i niesłychanie hałasując oraz szarpiąc za nogawki mieszkańców doprowadził pomoc do rannego Alpinisty i Bursztyna.

Wszyscy podziwiali odwagę i spryt małego szczeniaka. Alpinista był dumny ze swojego psa, ponieważ zawdzięczał mu życie. Nadał mu imię Brylant i od tego dnia nigdzie nie chodził bez swojego wiernego towarzysza.
 

 




Słodkie? Jak dla mnie tak
  • awatar Słodziaki :*: @Violettaa<3: faktycznie słodtki
  • awatar *Bella and Zendaya*: słodkie są te dwa kotki ustawione w serce i te ostatnie pieski :)
  • awatar Gość: Słodkie, a najbardziej ten drugi kotek(rudy).
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Druga część składanki^_^
 

 
Cześć! Jak tam pierwszy dzień szkoły? U mnie spok. A teraz przejdźmy do sedna...... Kto z was lubi "Codiego Simpsona"? Jaa... Kto lubi "Zaca Efrona"? Jaa..... A kto lubi "Rossa Lyncha"? Też jaa.... A wy? Dobra a oto i oni. zrobiłam ich na szaro
Do zobaczonka.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Strasznie dziś padało ale było fajnie bo była burza .:-)
 

 
Pokaże wam teraz słodkie obrazki psiakow i kociaków.






To koniec
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Hejka jestem Angela i założyłam ten blog by pisać o słodziakach. Mam dziesięć lat, jestem szatynką mam niebieskie oczy i piegi. No i co tu jeszcze pisać..? Więcej dowiecie się w opisie i dalszych wpisach